ul. Leśna 17, Wronki 64-510
(67) 254 02 13
sekretariat@szkolanalesnej.edu.pl

             Wczuć się w drugiego człowieka znaczy zobaczyć go jako odrębna osobę, a jednak być gotowym dołączyć do niego lub stanąć obok niego. Znaczy pozostać dla niego „towarzyszem podróży życia” na ten krótki odcinek czasu. 

Thomas Gordon „Wychowanie bez porażek”

 

W dzisiejszych czasach nastolatki, tak jak my kiedyś mierzą się z przerażeniem, zagubieniem a jednocześnie ekscytacją i podnieceniem towarzyszącymi okresowi dojrzewania. Jak odnaleźć się w tym gąszczu emocji aby nastolatek mógł zdobyć się na otwartość wobec nas oraz szukał naszego przewodnictwa? To właśnie od nas dorosłych w dużej mierze zależy jak będą wyglądać nasze kontakty.

Co zatem powinno się wydarzyć by mogła zaistnieć prawdziwa i głęboka komunikacja?

Najważniejszy jest dom i klimat, jaki potrafimy stworzyć naszym pociechom. Tylko w miejscu, w którym poczują, że mogą swobodnie wyrażać siebie i swoje uczucia, jednocześnie będą bardziej skłonne do wysłuchania uczuć dorosłych. To wszystko może zaowocować w przyszłości rozważaniem problemów nie tylko z ich perspektywy, ale także z punktu widzenia dorosłego i zaakceptowaniem ograniczeń nałożonych przez rodziców.

Musimy zdać sobie sprawę, że nasze dzieci mają prawo czuć się tak, jak i my zakłopotane, rozżalone, zniechęcone czy rozczarowane. Ostatnią rzeczą, którą potrzebują wówczas jest lekceważenie ich uczuć, strofowanie i narzucanie dorosłej logiki. Jedynego czego tak naprawdę pragną, jest wysłuchanie ich. Nie mówm,y co zostało źle zrobione i jak Twoim zdaniem powinno się postąpić – po prostu s ł u c h a j. Postarajmy się wyrażać to, co według nas nastolatek czuje, powstrzymując się jednocześnie od mówienia o naszych uczuciach.

1.      Zamiast odrzucać i lekceważyć uczucia – określ myśli i uczucia, potwierdź je słowem, czy mruknięciem (mhm, aha, ojej, rozumiem, ach tak)

Przykład:

Dlaczego to zawsze ja muszę wynosić śmieci?

„Oj widzę, że bardzo tego nie lubisz”.

2.      Zamiast logiki i wyjaśnień daj w wyobraźni to, czego nie możesz dać w rzeczywistości.

Przykład:

A: Tato kiedy pójdę na prawo jazdy? B: Widzę, że nie możesz się doczekać. A: Kasia już poszła na kurs.

B: Ona jest starsza od ciebie, chciałabyś abym nie przejmował się ograniczeniem wieku. A:Otóż to.B: Gdyby od ciebie to zależało, to już dziś uzyskałabyś zgodę na naukę jazdy A: Nie, ja już dziś miałabym prawo jazdy.:)

Dając w wyobraźni nastolatkowi to, czego oczekuje, ułatwiamy jemu zaakceptowanie faktów.

3.      Zamiast postępować wbrew swojej prawidłowej ocenie sytuacji, akceptuj uczucia, prostując zachowanie, które jest nie do zaakceptowania.

Przykład:

Nic mnie nie obchodzi, że mam temperaturę. Nie opuszczę tego meczu!

Zamiast: ”Dlaczego chcesz zrobić coś tak nieodpowiedzialnego i głupiego? Przecież jesteś chora.” Lepiej powiedzieć ze zrozumieniem uczuć:

„Wiem, że bardzo zależy Ci na tym meczu i chciałbyś tam pójść. Problem w tym, że masz gorączkę i musisz leżeć w łóżku.”

 

Następną kluczową kwestią w komunikacji z naszym nastolatkiem jest szacunek. To właśnie poprzez naszą postawę i język pełen szacunku umożliwiamy im usłyszenie, co mówimy do nich i tworzymy grunt do dobrej współpracy. Od tego jak poradzimy sobie z codziennymi, normalnymi sytuacjami tj. brudny plecak, podarte spodnie, złe maniery zależy nasz sukces w kwestii „dużych spraw” (alkohol, seks, palenie papierosów, narkotyki). Oto kilka metod jak zachęcić nastolatka do współpracy:

1.      Wydając rozkazy nastolatkowi, często wywołujemy w nich poczucie żalu i stawianie oporu. Zamiast tego można opisać problem dając tym samym zaproszenie do udziału w jego rozwiązaniu.

Przykład:

Problem z zbyt głośną muzyką – zamiast rozkazywać „Ścisz tę muzykę! I to zaraz!”, można opisać problem: ”Nie mogę myśleć ani rozmawiać, gdy jest tak głośno.”

2.      Zamiast atakować nastolatka „Jesteś tak nieodpowiedzialnymożemy opisać to, co czujemy „Tomek, jestem rozczarowany. Zapewniałeś mnie, że gdy wrócę z pracy, śmieci będą wyniesione.”

Opisując, to co czujemy sprawiamy, że dzieciom łatwiej jest nas wysłuchać i zareagować w bardziej pomocny sposób. Podnosząc ton na dzieci skutek jest taki, iż albo zamykają się w sobie albo przechodzą do pertraktacji.

3.      Gdy obwiniamy nastolatka, rzucamy oskarżenia wywołuje to w nim naturalną reakcję obrony: ”Zobacz, co zrobiłaś ze swoją koszulką, zniszczyłaś ją piorąc.” Lepiej udzielić im komunikatu w formie informacji „Kasiu, zanim włożysz jakiś ciuch do pralki dobrze jest sprawdzić informację na metce.” W ten prosty i pełen szacunku sposób przekazania informacji zwiększa się szansa na zwiększenie odpowiedzialności nastolatka za swoje czyny.

4.      Zamiast gróźb i rozkazów lepiej nakłonić młodzież do współpracy. Możemy zaproponować wybór, który będzie odpowiadał zarówno im, jak i nam dorosłym. Wychodząc do restauracji wymagamy odpowiedniego ubioru od naszej pociechy, jeśli się buntuje można dać wybór np. „ Możesz pójść w jakiej chcesz koszuli ale całej, albo włożyć kurtkę na tę, w której jesteś”.

5.      Nastolatki nie lubią długich kazań i z automatu wyłączają się słysząc je. Nauczmy się mówić krótko i zwięźle. To właśnie krótkie komunikaty ułatwiają współpracę i przykuwają uwagę. „Tola, twój plecak.”,Za głośno”.

6.      Postaraj się nie udzielać krytycznych uwag, zamiast wytykać to, co jest złe – postaw na określanie swoich oczekiwań i wartości. Jednoznaczny przekaz pełen szacunku daje większą szansę na pozytywny odbiór, wysłuchanie i sprostanie oczekiwaniom. Zamiast mówić „Jesteś taki niedobry wobec swojego brata!”, określ swoje oczekiwania „Nie chcę aby w naszej rodzinie jeden drugiego poniżał. Jeśli chcesz coś powiedzieć bratu to oczekuję, że zrobisz to tak aby nie zranić jego uczuć.”

7.      Zapamiętaj, że młodzi ludzie są bardzo wrażliwe na dezaprobatę rodziców, Zastępując złośliwe napomnienia humorem jesteśmy w stanie zmienić nastrój panujący w domu i wprowadzić miłą atmosferę.

8.      Wiele nastolatków odznacza się niebywałą opornością na rozsądne przypominanie i traktują to jako zrzędzenie ze strony rodziców. Możemy sobie pomóc wyrażając nasze prośby, oczekiwania przelewając je na papier. Moc słowa pisanego może doskonale tu się sprawdzić. ”Taka głośna muzyka jest dobra na koncercie, ale  gdy jesteśmy tylko ty i ja, to jest o wiele, wiele za głośno!!!”

Podsumowując możemy pogorszyć nasze kontakty z nastolatkiem albo poprawić. Nasze reakcje na ich wzloty i upadki mogą przyczynić się do oddalenia bądź pogłębienia bliskości. Warto dbać i pielęgnować więź z młodym człowiekiem ponieważ stanowi ona dla niego gwarancję bezpieczeństwa. Dzięki temu nastolatek będąc w trudnych sytuacjach będzie wiedział do kogo ma się zwrócić ze swoimi radościami jak i problemami.

Serdecznie zapraszam do lektury książki „Jak mówić do nastolatków, żeby nas słuchały, jak słuchać, żeby z nami rozmawiały” Adele Faber, Elaine Mazlish, która jest napisana w sposób lekki, zrozumiały i obfituje w dużą ilość przykładów i sposobów rozwiązywania problemów, które pojawiają się w wieku dorastania.

Tekst: Jolanta Garstka